Piotr Farfał tuż przed odwołaniem z funkcji prezesa TVP podpisał pięcioletnią umowę z SES Astra na nadawania kanałów cyfrowych TVP. Umowa znalazła się pod lupą Urzędu Zamówień Publicznych, a TVP stoi przed szansą zmiany operatora satelitarnego.
W połowie września 2009 roku Telewizja Polska zwołała konferencję prasową, na której poprzedni prezes TVP ogłosił uruchomienie satelitarnej platformy telewizji cyfrowej. Dzięki umowie z SES Astra użytkownicy zestawów satelitarnych skierowanych na tego satelitę mogli za darmo oglądać wszystkie kanały TVP. Radość nie trwała długo, bo nowy zarząd postanowił zakodować sygnał.
Jak dowiedział się Dziennik Gazeta Prawna, Urząd Zamówień Publicznych bada czy Piotr Farfał zgodnie z prawem podpisał nową, pięcioletnią umowę z Astrą. Umowa dotyczyła dzierżawy drugiego transpondera na satelicie, który miał być wykorzystywany do świadczenia usług platformy satelitarnej.
Jeśli okaże się, że umowa została zawarta niezgodnie z prawem sąd będzie mógł ją unieważnić. W przypadku takiego rozwiązania SES Astra zapewne będzie domagała się odszkodowania od TVP. Z kolei dla TVP będzie to szansa m.in. na zmianę satelitarnego operatora. Współpracą z TVP zainteresowany jest Eutelsat, który w Polsce obsługuje pozostałe platformy satelitarne.