Sieć Netia, największy alternatywny operator telefonii stacjonarnej, szuka pomocy w Sejmie i Senacie. Sprawa dotyczy przedłużających się działań urzędu skarbowego wobec operatora.
Sprawa ciągnie się od kilkunastu miesięcy, gdy urząd kontroli skarbowej stwierdził, że sieć Netia ma zapłacić 58,7 mln zł (plus odsetki) zaległego podatku od dochodu. Obecnie zaległości szacowane są na kwotę 85 mln zł. Netia stoi przy swoim stanowisku, że podatek się nie należy - operator się odwołał i czeka na ostateczne rozwiązania.
Problem w tym, że podstępowanie się przeciąga. Przedstawiciele operatora w rozmowie z Rzeczpospolitą działania urzędu przez ostatnie dwa lata nazywają "nękaniem". Zwracają uwagę, że postępowanie pełne nieprawidłowości. Sprawa jest na tyle poważań, że trafiła do Sejmu i Senatu - organizacje gospodarcze apelują do polityków o zainteresowanie się sprawą.
Przedłużające się postępowanie skarbowe utrudnia działalność sieci Netia, chociażby w braniu udziału w przetargach publicznych, w których konieczne jest przedstawienie zaświadczenia niezaleganiu z podatkami. Operator przekonany jest do swojej racji, ale niewykluczone, że zapłaci zaległy podatek a następnie będzie walczyła o odzyskanie pieniędzy z odsetkami - podaje Parkiet.